Kto się boi Kataryny, czyli ostatnie podrygi zdychającej ostrygi
-
@ Autor
Jak zwykle rzeczowo i celnie. Zgadzam się z każdym zdaniem.
-
@Autor
To nie takie proste. Blogi są jednak wtórne wobec informacji prasowych, przede wszystkim w kontekście wiadomości bieżących. Są alternatywą, ale żywią się jednak informacjami z pierwszego obiegu. Natomiast istotnie blogi są lepsze, jeśli bloger zna się na rzeczy o której pisze, albo uczestniczy w jakichś wydarzeniach osobiście. Bloger nie jest ograniczony grupą docelową, ani objętością czasopisma. Dla dziennikarzy zagrożeniem może być takie "blogerstwo uczestniczące".
Blogi mają znaczenie jako warstwa komentująca doniesienia prasowe, weryfikująca jest, próbująca dopasować do układanki innych wiadomości, wyciągająca wnioski, jakich dziennikarze wyciągnąć się bali. Blogerzy, również dzięki anonimowości, nie boją się być oszołomami, pisać rzeczy, których wydania papierowe by nie przyjęły.
Pozdrawiam
-
@Grim Sfirkow
tak to się zgadzam, blogerzy zywią się informacją. Dokładnie tak samo jak publicyści, czy też raczej dziennikarze bawiący się w publicystykę. A Wprost, Newsweek, czy duża część dziennika to jest publicystyka.
-
@Fermin Romero de Torres
dzieki, pozdrawiam:)
-
@Social
Jak juz zauwazyl Grim, dziennikarze po prostu boja sie blogerskiej anonimowosci. Ilu dziennikarzy odwazy sie oficjalnie powiedziec co mysli? Oczywiscie nie mowie tu o michnikoidach.
-
@Autor
świetna analiza, gratuluję:)
-
A co sądzicie o wypowiedziach "autorytetów"
o blogosferze?
Jacyków, Cichopek, Ibisz et consortes?
Zapewne są częstymi gośćmi na s24 skoro mają tyle ciekawych rzeczy do powiedzenia?
A zresztą salon24, onet czy pudelek, wszystko do jednego wora.
-
Walka o przetrwanie
No właśnie: napisałem o tym ostatnio u siebie. Zaqpraszam.
-
@gość
wiesz, ja ostatecznie do aktorek jakiś czy ibiszów wielkich pretensji bym nie miał.
Oni pewnie mało z tego rozumieją. Redaktor pyta ich o sprawę kataryny, blogerki anonimowej, która anonimowo atakuje polityków, to taka aktorka sobie myśli, że to chodzi o jednego z tych brzydkich i zlych ludzi co o niej na onecie brzydko piszą używając wulgaryzmów i wyzywając od dziwek lub nawołuje by nie głosować na nią w tańcu z gwiazdami. I mysli, że ta anonimowa kataryna też jest taka. I mówi to co myśli.
Nie, że ich usprawiedliwiam. Ale akurat myślę, że bardziej są narzędziem w ręku tych dziennikarzy, które ma służyć pokazaniu podłości blogosfery.
-
Ekhm
Ja tak od tematu, ale ironiczny anglosas znalazł fajną stronkę- sprawdźcie koniecznie, dobre i poczytne teksty.
ja dodaję do ulubionych
www.azrael.pl
-
@social
Gratuluję, kolejny dobru tekst na salonie w ciągu zaledwie paru dni.
Pozdrawiam
-
@Grim Sfirkow
> To nie takie proste. Blogi są jednak
> wtórne wobec informacji prasowych,
> przede wszystkim w kontekście
> wiadomości bieżących. Są alternatywą,
> ale żywią się jednak informacjami
> z pierwszego obiegu
Moim skromnym zdaniem, blogi to publicystyka. Nieomal w stu procentach. I w zasadzie tylko pod tym kątem warto je rozpatrywać. Dlatego też chyba nikt rozsądny nie moze negować tego, że opierają się na informacjach wtórnych i czynić z tego zarzut, bo niby co z tego? /To tak na marginesie Twojego komentarza, taka ogólna uwaga "do wszystkich" :)/
-
social
Dziękuję za tę analizę i gratuluję dobrego tekstu !!!
Pozdrawiam
-
@Grim
Informacje prasowe w dziennikach są wtórne względem agencji prasowych - to co pojawia się w Dzienniku, Wybiórczej czy RP jest zwykle kalką z info PAP, AFP ....
Wystarczy sobie wykupić abonament w PAP, Reuters by uniezależnić się od dzienników i jest kilka blogów zajmujących się agregacją newsów z konkretnej branży. Tu prasa nie ma też podejścia, bowiem ta specjalistyczna jest zwykle miesięcznikiem a więc podaje wszystko z miesięcznym opóźnieniem.
-
Autor
I dlatego czytam blogi ,salon24 a nie "popierdomanię"
GW,TVN i innych.
Tak Trzymaj!
-
@social
No tak, tylko teraz powstaje pytanie, czy to dorośli, samodzielnie myślący ludzie, czy czterdziestolatkowie o umyśle i mentalności dwunastolatka?
Jeśli to drugie, to "Dziennik" haniebnie wykorzystuje niepełnosprawnych.
-
Pozdrowienia dla autora
Bardzo dobry tekst - pozdrawiam autora
-
Autor
"Codziennie, na samym Salonie24, znajduję dużo więcej ciekawszych i bardziej wartościowych tekstów, niż dostarcza mi tygodniowa lektura wymienionych wyżej tytułów."
Słusznie Waść prawisz.
Dodam jeszcze,ze można też zobaczyć bogatą dokumentację fotograficzną i filmową spotkań,manifestacji,czy ciekawych zdarzeń ,których nie uświadczysz w tych niby demokratycznych ocenzurowanych mediach.
-
Michał Karnowski czuje się zaszczuty
Szanowne blogerki i szanowni blogerzy! Jak Wam nie wstyd! Cóżeście narobili? Oto Michał Karnowski, niegdyś wschodząca, dziś już promieniująca w zenicie gwiazda polskiego dziennikarstwa, czuje się przez Was zaszczuty! Chłopię to delikatne, wrażliwe, a Wy mu takie świństwo robicie! Michał Karnowski z wywiadzie z Azraelem:
"To byłoby pocieszające, bo jak czytam któryś z rzędu wpis czy e-mail w sprawie Kataryny i widzę, że są identyczne, z tymi samymi frazami i sformułowaniami, to mam wrażenie, że wolny internet przeradza się w kolejne narzędzie do organizowania kampanii potępienia. Nie widzę dyskusji, widzę chęć zaszczucia. Widzę stadność, a nie wolność. Widzę coś w rodzaju kampanii prasowej."
Panie Michale, ja z Panem, niech Pan się nie da zaszczuć, odwagi. W tych tak ciężkich dla Pana chwilach, gdy czuje się Pan zewsząd osaczony jako ta zwierzyna łowna, co by na duszy było Panu lżej, przypomnę Pana najwybitniejsze dziennikarskie osiągnięcie:
"Stewardessa podaje ciepły posiłek. Ale Jarosław Kaczyński nie zdąży już go zjeść, zdąży połknąć tylko kilka kęsów. Za chwilę samolot podchodzi do lądowania. Jest 18.40. Dla premiera to mniej więcej środek dnia, który zakończy się dwie – trzy godziny po północy. Czeka go jeszcze lektura wieczornych raportów dziennych, kilka spotkań i potwierdzenie harmonogramu na jutro. Na sam koniec, już w domu, lektura dokumentów lub książki. Następnego dnia premier wstanie dużo później niż większość z nas, w kancelarii pojawi się około godz. 10 rano.
Jeden ze współpracowników premiera zdradza DZIENNIKOWI, iż szef rządu założył każdemu z ministrów teczkę. – Cały ich stos leży na specjalnej półce w gabinecie Kaczyńskiego. Każda inaczej oznaczona: MF – Ministerstwo Finansów, MT – Ministerstwo Transportu, MZ – Ministerstwo Zdrowia. Gdy przychodzi któryś z szefów resortów, premier otwiera i sprawdza: o czym rozmawiali ostatnio, do czego zobowiązał się minister, co z tego zrobiono – mówi nasz rozmówca.(...)
Wielki kosz lokalnych smakołyków i radosne gaworzenie z babciami i wnukami wspólnie uprawiającymi sztuki plastyczne w miejscowym domu kultury wyraźnie dobrze nastroiły premiera. I chyba w akcie wdzięczności za ciepłe przyjęcie, chwilę później na konferencji prasowej zorganizowanej w jednej z wojnickich fabryk wśród pachnących farbą, dopiero co wyprodukowanych maszyn drukarskich, wygłosił, po raz pierwszy tak szczerze, swoje credo: Postawiliśmy na zwykłą Polskę.
Bo kiedy Jarosław Kaczyński stoi przed wąską grupą, doskonale wie, co powiedzieć. Biznesmenom z Wojnicza dał krótki i treściwy wykład na temat sposobów zdobywania unijnych pieniędzy i konieczności rozważenia wydzielenia Warszawy z województwa mazowieckiego – by to ostatnie spadło w rankingu zamożności i dzięki temu było w stanie konkurować o unijne środki. Prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej w Bochni, gdzie pojechał po zakończeniu spotkania w Wojniczu, treściwą definicję własnego stosunku do lustracji. Plus napomnienie, by IPN realizował ją “odpowiedzialnie”. ” I tak właśnie pracujemy” – odpowiedział Kurtyka."
-
@Social
Tutaj nawet nie chodzi o to że blogerzy są lepsi. Oni po prostu nie są dyspozycyjni i tu leży zagrożenie...
-
@ Autor
Dzięki za ten tekst!
Mogę się pod nim popisać całkowicie. Mnie dziś w przypływie złości stać bylo jedynie na parę gorączkowy zdań. Tym bardziej gratuluję świetnego podsumowania sprawy.
Pozdrawiam
A.C.
-
@Chevalier
ukrywać nie będę, że bliżej mi do kaczyńskich niż tuska, ale gdy czytam zacytowany przez Pana fragment, przypominam sobie co ta gazeta pisala o poprzednim rzadze (przed listopadem 2007), co pisze o obecnym rzadzie (od listopada 2007), to autentycznie bierze mnie obrzydzenie na myśli o tych ludziach. Zastanawiam się, czy gdyby jutro Michnik został premierem, a ludzie z Wyborczej ministrami, to czy Karnowski z kolegami też zaczęliby pisać laurki i poświęcone. I obawiam się, że tak. Aż mnie to mierzi.
-
@Nazgul
tak, to prawda, ale przez to, że nie są dyspozycjni są też lepsi:)
pozdrawiam
-
@social
"Zastanawiam się, czy gdyby jutro Michnik został premierem, a ludzie z Wyborczej ministrami, to czy Karnowski z kolegami też zaczęliby pisać laurki im poświęcone. I obawiam się, że tak. Aż mnie to mierzi."
powiedzmy, że "zniuansowali" by swoje opinie, stopniowo, tak by nagła zmiana uczuć za bardzo nie biła po oczach...
-
My Krasowski
My Krasowski oznajmiamy Wam blogerzy , że możecie mnie (nas ) pocałować w d...... Krasowski nie jest egzemplarzem endemicznym wśród dziennikarzy ( raczej pożal się Boże) dziennikarzy. Do pasji doprowadza ich , to, że można ich komentować , wytykać błędy,łapać na kłamstwie, że nie mają legitymacji na prawdę i przekazywanie wiadomości. Z przekazu jednokierunkowego , zrobił się dwukierunkowy. Widać że to czytają i z wściekłości gryzą wargi. Na pewno są dziennikarze chociaż nieliczny , którzy nie boją się konkurencji , ale blady strach ogarnia tych , którzy są funkcjonariuszami medialnymi. To są zwierzątka cyrkowe stojące na tylnych łapkach i skomlące o cukierki. W mechanice jest tzw prawo Hooka , przedmioty podlegające temu zjawisku , w koncu pękaja. Brak obiektywności atakowanie jednego obozu politycznego takie prawo wyzwoli. Później będzie płacz i zgrzytanie zębów, dlaczego Ci wstrętni czytelnicy ich nie czytają. Zbyt nachalna propaganda i nieobiektywność spowoduje casus Trybuny Ludu obecnie Trybuny gdzie z kilkuset tysięcy, nakład zmniejszył sie do około 10 tys.a wtenczas czytelnicy powiedzą " My Naród".
-
Social
Trafiona analiza.
-
autor
Tak właśnie jest. Oni są do niczego, ale żyją sobie w swoim światku od 20 lat i nie wierzą, żeby poza nimi istniało coś wartościowego. Blogosfera to dla nich motłoch, a dla ich wydawców Niemców to zupełna nicość. Aż tu nagle okazuje się, że jest zupełnie odwrotnie. Nawet nie chodzi o to, że ich to boli. Oni czują zbliżającą się zawodową śmierć. To walka o przetrwanie.
-
Rząd Dusz
Media, w tym również Dziennik dostrzegły juz chyba, że tracą Rząd Dusz odbiorców. Nakładany przez lata kaganek autocenzury powodowany lękiem przed podpadnięciem Salonowi przynosi mainstreamowi w oczach wielu odbiorców mniejszą wiarogodność od niektórych blogerów: np. Kataryny. Powiem szczerze, że o wielu faktach w życiu naszego kraju dowiedziałem sie tylko dzięki blogerom - żadne oficjalne media o tym nie pisały (np. sprawa Marii Wiernikowskiej). Tu rozgrywa się decydująca bitwa miedzy mainstreamem a niezależnymi komentatorami - blogerami o Rząd Dusz klientów, ale i wyborców politycznych - a jaki będzie jej efekt - nie mam wątpliwości.
-
;)
Swietny zdawaloby sie tekst, ale przez kwiecistosc po kilkunastu akapitach staje ogolnikowy, co krytykuje u innych publicystow. A chwilam czuc osobiste zaangazowanie Autora w konflikt. Lepiej jak jest lakonicznie ale celnie. Chyba ze kpiarsko, z dystansem.
Co do ogolnego sensu zgadzam sie calkowicie. Jednak, nalezy takze zauwazyc jeden wazny aspekt tej calej afery.
Jak w naturze wszystko jakos musi wracac do rownowagi i wszystko w ten czy inny sposob sie skompensuje tak samo jest z mediami, 4 wladza - tak do niedawna takie okreslenie moze bylo trafne. Ale w Polsce, nie wypowiadam sie o swiecie!, koncerny medialne staly sie wszechwladza. Politycy zdani na laske i nielaske mediow wola cholubic i karmic znajome hieny, niz narazac sie na nowe doswiadczenia z kolejna grupa chcaca zbic kapital na informacji.
I nagle pojawiaja sie blogerzy, komentatorzy blogow - anonimowi jak pierwsi mowcy w Rzymie, w gruncie rzeczy niezalezni, bo nie oczekuja nagrod i peanow za swoje teksty, bo nikt im za to nie placi i marne sa perspektywy awansu, lub zyskania wplywow w kregach wladzy. Po jakims czasie okazuje sie, ze ludzie chetniej korzystaja z tekstow o ktorych moga podyskutowac, nie tylko piszac do redakcji ale piszac komentarz do bloga. Problem pojawia sie w momencie kiedy okazuje sie ze anonimowi komentatorzy i blogerzy sa bardziej rzetelni i zdystansowani niz lokalne gwiazdy dziennikarstwa, ktore sa w stanie obrzygac swoich czytelnikow, w imie wyzszej wrazliwosci, niedostepnej mi, jednemu ze skladowych tluszczy ulicznej, zapszancow, podlych ludz malych idei i ciasnej glowy. Wiec moim zdaniem naszych celebrytow krew zalala. Niestety zapatrzeni w zachodnie wartosci
nie pojeli szkoly starej jak Wersal. Jesli cos zaczyna wypierac stare i skotniale, nalezy jak najszybciej stanac po stronie rewolucyjnych zmian i niepochamowanego postepu, ci ktorzy tkwia na posterunku zwykle zostaja zalani przez fale.
Moim zdaniem internet to 5 wladza, ktora zaczyna wprowadzac rownowage w pozostalych 4. Prostym i widocznym przykladem jest dziennik, ktory nie wydrukowalby ponad 800 negatywnych listow do redakcji i pewnie wielu z nas pozostaloby samotnych w swoim wzburzeniu. Pytanie tylko co bedzie jesli przyjdzie ktos z pomyslem, jak zarobic na blogu. A pieniadze zmieniaja wszystko.
Piszę w lubczasopismach
-
31.01.2011 14:47
-
28.11.2010 18:12
-
28.11.2010 16:33
-
28.11.2010 16:16
Ostatnie notki
-
"Obrzydliwe" słowa Kaczyńskiego, czyli co komu wolno mówić
Dzisiejsze media donoszą o skandalicznych słowach Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził podobno, że...
30.01.2011 12:36 98 -
Szwedzka prasa: "Pijany dowódca sił lotniczych w kokpicie"
Tak, dokładnie taki tytuł zamieściły Dagens Nyheter oraz Svenska Dagbladet. Aftonbladet idzie jeszcze dalej:...
12.01.2011 14:32 4 -
Nieprzytomna Szwedka i znajomość angielskiego
Sprawa Szwedki, która po operacji w Gdańsku zapadła w śpiączkę jest kompromitacją nie tylko dla...
28.11.2010 15:37 38
Moje ostatnie komentarze
-
Czytam tak to co Pan napisał o tym Ziemkiewiczu i przypominają mi się czasy, gdy mój Brat...
07.01.2012 22:12
-
i tu się zgadzam jak najbardziej. Tak, z punktu widzenia społeczeństwa to lepiej - szanse, że...
29.11.2011 16:02
-
elektrowwstrząsy z mody nie wyszły - są stosowane powszechnie w Europie Zachodniej (w tym w...
29.11.2011 15:59
-
lot nad kukułczym gniazdem to stek bzdur i wyobrażeń o psychiatrii. Każdy kto pracował w...
29.11.2011 14:34
-
dlaczego fakt, żę ktoś jest chory ma oznaczać porażkę wymiaru sprawiedliwoście w jakimś...
29.11.2011 14:29
Aktywne dyskusje
-
"Obrzydliwe" słowa Kaczyńskiego, czyli co komu wolno mówić
komentarze: 98ostatnio: SOWINIEC
-
Szwedzka prasa: "Pijany dowódca sił lotniczych w kokpicie"
komentarze: 4ostatnio: OJMIAKON
-
Nieprzytomna Szwedka i znajomość angielskiego
komentarze: 38ostatnio: PINKS
-
Koledzy Posła Karpiniuka
komentarze: 86ostatnio: XAOO
-
Książka serwisowa - i co z tego, że jej nie ma?
komentarze: 18ostatnio: 35STAN
Archiwum postów
| « | Styczeń 2012 | |||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | ||||||
| 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
| 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | 31 | |||||


